Dziewczynki

Dziewczynki

23 gru 2018

Jak przetrwać te święta w zdrowiu i całkiem niezłym samopoczuciu + przepisy na herbatki usprawniające trawienie.

Kochani, w tym roku eksperymentuję jeśli chodzi o potrawy świąteczne przyrządzane w duchu TCM. Przyglądam się bliżej, przemycam te sprawdzone, tradycyjne przepisy, dodaje coś od siebie - w postaci innego zioła, przyprawy czy smaku. Sięgam też po te nowe przepisy i testuje, próbuje, smakuje. Mam nadzieję, że już za rok podzielę się z Wami nowymi, pysznymi i służącymi zdrowiu przepisami <3 

A tymczasem... chciałabym skupić się na kilku, wg mnie istotnych przestrogach świątecznych ;)
Pomóc Wam i sobie przeżyć te święta w pełni, w pełni zdrowia, skupienia, miłości i dobrego samopoczucia :) 

Oto moja top lista: 

  1. MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ !!! 
  • mniej czasu spędzonego w kuchni !!! (deficyt przemęczonych, zaganianych Matek Polek w naszym kraju, na planecie Ziemia nam nie grozi... przodujemy w tym temacie od zarania dziejów... zapewniam ;) - więcej czasu spędzonego z bliskimi (wspólne przygotowania do świąt, lepienie pierogów na cztery ręce czy wspólna wyprawa po świąteczne drzewko i ubieranie choinki w radosnej gromadzie to TO, co nasze dzieci zapamiętają, na czym zbudują swoje wspomnienia związane z magią świąt)
  • mniej na stole - o jedną rybkę, pieroga, uszko, ciasteczko - przyrządź i zjedz mniej!!! - więcej wdzięczności za TO, co masz, za to z kim możesz spędzać te święta, za rozmowy, wspominki, śmiech i gwar oraz wszelkie inne dobra jakie serwuje nam Wszechświat <3 
  • mniej siedzenia za stołem - więcej ruchu!!! (zastój Qi i przepełniony żołądek to idealni kompani gorszego samopoczucia, trawienia i dołowych nastrojów - spacer, jogging, kijki, zabawy z psami to zawsze dobra opcja, nie tylko od święta ;-) 
  • mniej uwag/komentarzy/gniewu/żalu przy stole, przy okazji kolejnego rodzinnego spotkania (zagryź zęby, rozgryź w nich taki goździk - ku zdrowotności, lepszemu trawieniu, odświeżeniu głowy i oddechu ;-P - więcej zrozumienia, akceptacji, pokory, wyciszenia, miłości (pamiętaj, że to Ty czarujesz - budujesz nastrój, aurę, świąteczną magię - dzieci to chłoną tworząc swoje wspomnienia na całe życie) 
  • mniej smartfona, tabletu, laptopa, tv, xboxa i innego elektrotnicznego boxa sroxa - wyślij znajomym życzenia świąteczne i tyle, wejdź w tryb offline ;) - więcej rozmów (!!!), kolędowania, wspominania, grania w planszówki, snucia baaarwnych opowieści
  • mniej mięsa, szczególnie wieprzowego... - więcej zamienników warzywnych, zróbmy nasz, tradycyjny pasztet ale z soczewicy, z dodatkiem marchewki, cebuli, cukinii, doprawmy po naszemu - jest pyszny!!! staropolski smalec z dobrym ogórkiem kiszonym na podchrupionej grzaneczce smakuje wybornie - zróbmy go z podgotowanej białej fasoli, z przyprawami, zeszkloną cebulką, sporą ilością majeranku, jest boski, naprawdę :) 
   2.  PILNUJCIE JEDZENIA
Obserwując pewne zjawiska od lat, przyglądając się im bliżej mogę całkiem swobodnie wysnuć stwierdzenie, że większość dolegliwości trapiących nas, Polaków w takim styczniu czy lutym spowodowanych jest obżarstwem świątecznym. Jemy zbyt dużo, źle łącząc, zbyt różnorodnie - na raz, bez rozsądku i opamiętania. To niestety nas gubi. W zależności od tego, czego nadmiar pochłoniemy, takie dolegliwości będą nas się imały: 
  • nadmiar zimnych, surowych, nabiałowych produktów, wszelkie surówki, majonezowe sałatki, jogurciki, sery, serki, CYTRUSY (!!!) - pochłanianie takiej ilości mandarynek czy pomarańczy zwłaszcza przez dzieci naprawdę skutkuje skrajnym wychłodzeniem, nawilżeniem, odświeżeniem a co za tym idzie gromadzeniem zimnej wilgoci i objawem w postaci wodnistego, przewlekłego katarku, kaszelku... gorąco zachęcam, by w naszej strefie klimatycznej szukać wit, C w innych źródłach, cytrusy poza zawartością wit.C (znacznie mniejszą niż nam się wydaje...) mają działanie silnie wychładzające, nawilżające - w strefie klimatycznej w której rosną mają za zadanie chłodzić i nawilżać w porze gorącej, upalnej, u nas w tym czasie trwa zima... chcemy dodatkowego chłodu? czy raczej szukamy ciepła i rozgrzania...? cytrusy przepięknie pachną i niech tak zostanie ;) zimne śledzie, śledziki, inne kwasoty w postaci korniszonków, kiszoniaczków ;) jedzone prosto z lodówki, ciasta kremowe, napoleonki, serniczki na zimno i te pieczone (nabiał!!!), nadmiar słodyczy - czekolad, ciast, ciasteczek są silnie śluzotwórcze i wychładzające :( picie soków, wody, piwa czy coli... nie pomoże... obawiam się, że jeszcze pogorszy sprawę. 
Po przejedzeniu się produktami wyżej wymienionymi możemy cierpieć na infekcje na tle zimna i nadmiernej zimnej wilgoci (oraz niedoboru ciepła) - pojawią się wszelkie przeziębienia, wyziębienia wodniste katarki, kaszelki, dreszcze, przeziębienia pęcherza moczowego itp. 

PRZEPIS NA HERBATKĘ USUWAJĄCĄ ZASTÓJ POKARMOWY Z ZIMNEM:
25g kłącza tataraku 
10g brzozy
10g mięty pieprzowej
10g rumianku
25g kardamonu 
Całość rozdrobnić w moździerzu. Przygotować napar z 1 łyżeczki ziół na szklankę wrzątku. 

  • nadmiar tłustych, pieczonych, smażonych, grillowanych mięs, wszelkich wędlin, kiełbas, pasztetów, jaj, ryb oraz słodkich alkoholi, likierów, syropów owocowych, ciast, czekolad itp. poskutkuje natomiast powstaniem gorącej wilgoci, na tle której rozwiną się dolegliwości z gorącem w tle - zapalenie gardła, migdałków, zatok, oskrzeli, płuc, angina, problemy z pęcherzem moczowym na tle gorąca (ból, pieczenie podczas oddawania skąpych ilości ciemnego moczu) 
PRZEPIS NA HERBATKĘ USUWAJĄCĄ ZASTÓJ POKARMOWY Z GORĄCEM:
25g nasion kolendry 
25g arcydzięgla litwora
20g owocu kopru włoskiego
20g kardamonu
10g lukrecji
Całość rozdrobnić w moździerzu. Przygotować napar z 1 łyżeczki ziół na szklankę wrzątku. 

Zapytacie co jeść?
Z reguły jest tak, że jedzenia na święta nie brakuje, szykujemy świąteczne potrawy sami, gościmy naszych gości, odwiedzamy bliskich - jedzenia nie brakuje. 
Przyrządzamy i jemy z głową ;)
Kluczowym słowem jest równowaga. 
Nie zapominajmy o tym, że jest zima, jemy więc potrawy ciepłe, najlepiej 3 w ciągu dnia, używamy rozgrzewających przypraw ale nie przesadzamy z nimi, dbamy o smak kwaśny i odpowiednie nawilżenie. Taki farsz do uszek cz pierogów potraktujmy mocniej pieprzem, kminkiem mielonym, kurkum, by poprawić trawienie. 
Zamiast przeróżnych, wymyślnych ciast, ciasteczek, skupmy się na jakości a nie na ilości. Zróbmy dobry piernik, makowiec czy ciasto marchewkowe, serniczek maleńki i z przeznaczeniem dla gości ;) 
Przed świętami poproście bliskich, by (jeśli już koniecznie muszą ;) obdarowali dzieci produktami z dobrej gatunkowo, gorzkiej czekolady - dzieci zjedzą jej zdecydowanie mniej a to co zostanie możecie użyć w kuchni do pieczenia, gotowania, przetapiając na różne czekoladowe różności. 
Pijemy ciepłe napoje, herbata rooibos jest ciepła z natury, zielona, biała czy czarna są wychładzające, unikajmy ich. Możecie pić gorącą wodę z plasterkiem świeżego imbiru, plastrem bio pomarańczy, szczyptą dobrej soli. Kawa gotowana, zbożówka.

Polecam HERBATKĘ ŚWIĄTECZNĄ (na dzbanek lub termos ok 2l):
2 kopiate łyżeczki dobrej herbaty ROOIBOS sypanej (ja używam Rooibos z ognistą pomarańczą) 
kawałek świeżego imbiru (wielkości kciuka) pokrojony w plastry
2 plastry bio pomarańczy wyszorowanej szczoteczką i wyparzonej wrzątkiem
łyżka całych goździków 
miód do posłodzenia 
Całość zalewamy wrzątkiem, herbatę wsypuję do zaparzacza, resztę przygotowuję - obieram, kroję, wsypuję goździki. Przykrywam, pozwalam się zaparzyć przez kilka minut. Kiedy całość przestygnie, słodzę miodem. Jest pyszna, polecam w świąteczny czas :)

Co począć gdy zbłądzę??? :D :D :D
Gdy pomimo uważności i rozsądku wpakowaliśmy się jednak w zastój żołądkowy z przejedzenia i czujemy się co najmniej - nie najlepiej ;) - ratujemy się smakiem ostrym (rozpraszanie) i gorzkim (poprawa trawienia, kierowanie zawartości żołądka w dół). 
Kielonek wysokoprocentowego alkoholu na pewno pomoże, jeśli jest to nalewka z orzecha włoskiego przygotowana z młodych owoców - zdziała prawdziwe cuda (idealne połączenie smaku gorzkiego i ostrego). 
Innym przykładem na to idealne połączenie jest kawa gotowana z ostrymi przyprawami korzennymi (imbirem, kardamonem, cynamonem, mielonymi goździkami). 
Herbatka z korzenia imbiru również rozproszy zastój, mocniej zadziała jednak imbir suszony sproszkowany. 
Głodówka też jest dobrym wyjściem ;) Po przejedzeniu świątecznymi pysznościami dajmy sobie czas na to, by znowu, zdrowo poczuć głód ;) Żołądek nam za to podziękuje <3 

UNIWERSALNA HERBATKA NA TRAWIENIE: 
(dla wszystkich, po przejedzeniu, z dolegliwościami trawiennymi, niestrawnością)

50g krwawnika
30g mięty pieprzowej
30g kminku
50g kopru włoskiego
20g korzenia lukrecji
garść goździków
ok 3 gwiazdek anyżu gwieździstego 
Składniki najlepiej wymieszać, rozdrobnić w moździerzu, przechowywać w szczelnie zamkniętym słoiku. Zaparzać 1 czubatą łyżeczkę na kubek wrzątku, pić po jedzeniu, do 3 razy dziennie. 

To tyle :) Nie pozostaje mi już nic innego jak życzyć Wam przede wszystkim zdrowych, zrównoważonych (w jedzeniu i emocjach) Świąt Bożego Narodzenia!!! By podczas ich spędzania znalazł się czas i przestrzeń na wszystko to, co ważne <3 By przygotowane przez Was potrawy przyniosły dobry smak, zadowolenie, satysfakcję i zdrowie. Niech ten Nowy Rok, Narodziny Światła, Nowego Życia były dla Was wszystkich pomyślnym, nowym Początkiem czegoś dobrego i czynionego z sercem <3
Wszystkiego DOBREGO Kochani!!!




Przepisy na mieszanki ziołowe pochodzą z materiałów z kursu Agnieszki Krzemińskiej "Dietetyka wg TCM" 




5 gru 2018

Wzmacnianie Yang (ogrzewanie) Nerek ciąg dalszy - "Czarnucha" - czyli zupa fasolowa na jagnięcinie.

Prawo sygnatur, powszechnie znane i cenione w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej, mówi o tym, że by wzmacniać określone narządy, należy sięgać po produkty, które swoim wyglądem jak i budową przypominają dany organ. Nerki kształtem przypominają fasolę. Kolorem wzmacniającym element Wody jest kolor czarny, czy inny ciemno szary, brązowy. Niedobór Yang Nerek optymalnie uzupełnia się wysokoeneretycznym mięsem o ciepłej a nawet gorącej naturze termicznej. Kość jagnięca czy kawałek baraniny sprawdzą się tutaj idealnie. 
Oto moja propozycja zupy wzmacniającej Nerki - uzupełniającej esencjonalne braki, podkręcającej Yang Nerek, rozganiającej zimno w całym ciele - szczególnie w obszarze lędźwiowym i w środkowym ogrzewaczu. 

Dla kogo?
- dorosłych narzekających na ogólne zimno, zimowe rozbicie, bóle pleców, słabość nóg, przedwczesny wytrysk, nietrzymanie moczu (szczególnie u osób starszych), obniżone libido;
- dzieci o niedoborowej konstytucji, słabowitych, skarżących się na bóle dolnej części plecków, nóg, posiadających problemy z nietrzymaniem moczu i tzw. posikiwaniem nocnym.

A dla kogo nie?
- ogólnie dla osób z objawami gorąca, gorącej wilgoci, mocnych konstytucyjnie, nadmiarowych
- dla osób o skrajnym niedoborze Yin





"Czarnucha" - Zupa fasolowa na jagnięcinie:

niewielka kość jagnięca lub barania
woda 3l
garść czarnej fasoli (namoczona dzień wcześniej)
garść fasoli adzuki (namoczona dzień wcześniej)
3 średniej wielkości marchewki
1 średnia pietruszka
2 duże ziemniaki
1 duża cebula
biała część pora
natka pietruszki
pół bulwy fenkuła
5cm alg kombu namoczonych i pokrojonych w kosteczke
przyprawy



Kość jagnięcą zalewamy zimną wodą do pełnego garnka, przykrywamy, stawiamy na małym gazie i doprowadzamy do wrzenia, następnie zmniejszamy gaz i pyrkamy przez ok 1,5 godz. Obieramy słodkie warzywa - marchew, pietruche, ziemniaki, kroimy w kosteczkę lub ścieramy na dużych oczkach tarki, dodajemy do wywaru. Odcedzamy namoczone przez noc fasole i wrzucamy do zupy. Cebulę, pora i fenkuł kroimy na drobne kawałki, dodajemy do reszty, pieprzymy, solimy, wrzucamy algi kombu pokrojone w drobną kosteczkę. Całość gotujemy do miękkości warzyw. Natkę pietruszki kroimy drobno, dodajemy do zupy, potem kolejno kilka kropli soku z cytryny,1/4 łyżeczki kurkumy, szczypta majeranku, 1/4 łyżeczki kminku mielonego, pieprz czarny lub ziołowy, możemy dosolić do smaku. 




Zupa może "nie wygląda" ;) Ale smakuje naprawdę ciekawie, jest treściwa i działa istne czary mary dla naszych Nereczek <3 Spróbujcie ;)